piątek, 13 grudnia 2013

Załamanie

  On kłamał... chciał tylko zemsty na Shailu. Zaczęłam powoli się cofać.
-A...Alisa...czekaj! -Sebastian wstał szybko i zaczął biec za mną. Zalewając się łzami biegłam przed siebie. Dla nikogo nic nie znaczyłam, byłam albo zabawką, albo workiem treningowym... Byłam niczym. Wbiegłam między budynki gubiąc Sebastiana i skuliłam się w jakimś ciemnym kącie płacząc. A jakby to zakończyć? Przecież dla wszystkich jestem nikim, tylko problemem... Położyłam się na śniegu zamykając powoli oczy. Zamarznę i może ktoś kiedyś znajdzie moje ciało... Chociaż kto by chciał mnie znaleźć? Po co mnie szukać? Żeby znów dać mi złudną nadzieję, że dla kogoś coś znaczę. Kłamstwa...

Po dłuższej chwili poczułam zimno, straszne zimno. Warstwa śniegu przysypała mnie. I dobrze.....trudniej będzie mnie znaleźć. Zacisnęłam powieki wylewając więcej łez. Zasnęłam....na zawsze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz