piątek, 13 grudnia 2013

Siostrzyczka

 Rozejrzałam się po pomieszczeniu. Co ja widziałam w tym zjaranym szatynie? 
-Ricko...?
Nie było go. Poszedł po towar czy pognębić szefa? Odszukałam zaginione części garderoby i nieśpiesznie ubrałam się. Skierowałam swe kroki do łazienki. 
-Moje włosy są jak Indiana Jones...ciągnie je w cztery strony świata...
Uśmiechnęłam się pod nosem ogarniając rude kosmyki. Do mojego kochanego umysłu znów wpłynęła jedna myśl. "Alisa gdzie jesteś...?". Kiedyś i tak musi się dowiedzieć kim jestem...że jestem jej siostrą... Kiedyś....

Wyszłam z pokoju nawet nie zaglądając do szefa, jeśli śpi to niech korzysta, bo kiedy wróci Ricko nie będzie tu tak cicho. Wzięłam puszkę upragnionych procentów i rozwaliłam się na kanapie z nogami na stole. Na trzeźwo świat jest taki.... nudny. 
-Zaczynam gadać jak Ricko ...-mruknęłam pod nosem biorąc kolejny łyk piwa. 
Procenty zaczynały szumieć mi w głowie, trudno...
 -Jak się martwię to pije, okeeeej? -starałam się usprawiedliwić samą siebie. -Zjebanie....
Odrzuciłam gdzieś pustą puszkę i zamknęłam oczy.

~Naya~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz