środa, 11 grudnia 2013

Sebastian

    Cholera....łeb mi zaraz pęknie....
Wstałam rozglądając się po ciemnym pomieszczeniu, chciałam zrobić krok, ale moja mordka wylądowała na zimnej podłodze. Miałam związane ręce i nogi.
-Co do...?
Podczołgałam się do drzwi, przez które od dziurki od klucza wlatywało jasne światło. Zerknęłam. Ktoś tam stał...
-To co z nią robimy...?
-Czekamy na Blacka....kasa....chodzi tylko o kasę....
Uśmiechnęli się szyderczo. Cofnęłam się pod najdalszą ścianę i zwinęłam w kłębek. Zasnęłam czekając na śmierć.

Ktoś delikatnie owinął mnie bluzą i wziął na ręce mocno przytulając. Lekko otworzyłam oczy i zobaczyłam GO.
-Witam śpiąca królewno... -uśmiechnął się szeroko stawiając mnie delikatnie na ziemi.
-...Sebastian!
Rzuciłam mu się na szyję mocno tuląc. Uśmiechnął się tylko w odpowiedzi.
-Skąd? Jak przeżyłeś?
-Czary mary.... -Rozczochrał mi włosy
-Skąd wiedziałeś gdzie jestem?
-A czemuż to tyle pytań do mnie hm? Spokojnie wszystko już będzie dobrze.....


~Alisa~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz