-...debil! -Warknęłam policzkując go- nienawidzę cię! Nienawidzę...
Popatrzył na mnie z niezrozumieniem gdy po policzkach zaczęły spływać mi łzy. Tak bardzo byłam samotna, tak bardzo chciałam znaleźć swoje miejsce.
-O co ci znów chodzi sieroto? -Odezwal się jak zwykle patrząc na mnie lodowatymi oczami. Czy jego cokolwiek obchodzi? -możesz być ciszej? Głowa mi pęka...
Zamilkłam wpatrując sie w niego, po czym po prostu usiadłam pod ścianą w kącie i zwinelam się w kłębek. Oczywiście po chwili dostałam drzwiami, co u psychopaty wywołało napad śmiechu.
-Ty się usmiechasz! O.O -Ricko wydarl się na cały budynek
-B..bo..mnie..przy...gniataaaasz... -wysapałam z trudem. *chrup*
-Chyba mi coś pękło...
~Alisa~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz