Co za idioci...
Siedziałam z laptopem na kolanach. Włamałam się do monitoringu i patrzyłam jak Ricko wariuje. Pewnie zjarał się czymś, jestem prawie pewna, że mają tego masę. Jednak gdy ponownie skierowałam swój wzrok na monitor prawie zakrztusiłam się powietrzem. Dwóch panów mundurowych zakuwało Ricko w kajdanki.
Użytkownik: Alex dołączył do rozmowy...
Ja: Billy.. Pilna sprawa! Wasz gostek od jarania, ten Ricko został złapany i jest wieziony na komendę, nie obchodziłoby mnie to zbytnio gdyby nie to, że może wygadać, gdzie się ukrywacie. I twój komputer, a od niego mogą dojść do mnie....
Usłyszałam jak na dole ktoś się krztusi, jakieś zamieszanie. Ktoś przeklina,ktoś wybiega. Znów włamałam się do kamer patrząc na poczynania naszych dzielnych bohaterów. Biegną między blogami kryjąc się w cieniu. Wpychają biednego hakera pod samochód w którym siedzi Ricko.
-CO DO?! -ryknął jeden z policjantów wychodząc i łapiąc go za szmaty -POWALIŁO CIĘ BACHORZE?!
Billy zbladł, żeby po chwili uśmiechnąć się podle. Naya poderżnęła jednemu gardło, został jeszcze jeden, który celował w dziewczynę. Nagle z cienia wyłonił się on, taaak...psychopata. Zimne ostrze błysnęło zakańczając żywot mundurowego. Rudowłosa wytargała za szmaty Ricko z wozu, który zakrył się rękami. Wiedział, że ma kłopoty i na jego miejscu wolałabym już siedzieć w więzieniu niż mieć doczynienia z NIM. Ciągnęli płaczącego i błagającego Ricko do kryjówki ze śmiertelnie groźnymi minami. Aż ciary mnie nawiedziły. Z kopa weszli do budynku.
-Co ty sobie myślałeś pedale? -Naya wydarła się rzucając go na podłogę - Wiesz co by się stało gdyby ktoś się dowiedział że to tutaj się ukrywamy?!
-Naya....spokojnie...nasz kochany pedofil poniesie konsekfencje....ale dopiero jutro...niech dojdzie do siebie...przez to że jest zjarany jest odporny na ból... Zamknijcie go gdzieś..-psychopata skierował swe kroki na górę zostawiając ich samych...
~Alisa~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz