niedziela, 8 września 2013

XXIV ~Potrzebne leki

    Dlaczego to zrobił? Dlaczego muszę być takim tchórzem? Serce od czasu do czasu jeszcze mnie kuło. Zawdzięczam rudowłosej życie. Zapomniałam o tym pudełeczku. Wodziłam wzrokiem po pokoju, mimo to moje myśli wracały cały czas do spotkania, które miało miejsce przed chwilą. Ponownie zamknęłam oczy, a sen otulił mnie swymi ramionami.
    Obudziło mnie skrzypnięcie drzwi. Lekko otworzyłam oczy spoglądając na szatyna w drzwiach. Podszedł do łóżka i usiadł na skraju.
-Nie wyglądasz za dobrze... Jak się czujesz...?
Ja go obchodzę..? Nie ufam mu...
-Serce mnie boli... -odparłam siadając i owijając się kocem.
-A więc o to chodziło rudzielcowi... od dziecka tak masz...?
Kiwnęłam głową. Urodziłam się z wadą serca.
-Strasznie cicha jesteś.... nie bój się...
-Jestem sama....chora z mordercami... jak mam się nie bać... tu jest zimno...
Zadrżałam bardziej się owijając. Wstał i z szafki wyjął kolejny koc.
-Trzymaj... -podszedł i podał mi koc -już więcej nie mamy...
-D-dziękuje...-uśmiechnęłam się słabo, by po chwili syknąć z bólu i złapać się za serce. -Proszę...zostaw mnie samą...
Kiwnął głową i stawiając na szafce obok wodę wyszedł.
    Znów zostałam sama. Czemu był miły? To takie dziwne... Potrzebuję leków, naprawdę...czuję się coraz gorzej. Czuję się nic niewartym towarem. Pilnują tylko żebym nie zginęła, tyle. Co za bzdury. Z trudem sięgnęłam po komórkę i zalogowałam się na chat.
Użytkownik: Alex dołączył do rozmowy...
Ja: Hejka Billy :D
On: A witam witam :P
Ja: Jak tam? Jakieś ciekawe wiadomości?
On: Duuuużo ciekawych wieści! Po pierwsze Black rozwalił nam siedzibę i musieliśmy się przenieść, po drugie skończyły się parówki i głodny jestem i ostatnia wieść.... MAMY CÓRKĘ BLACKA!! Ogarniasz! Po prostu leży zamknięta na klucz na piętrze. Podobno jest chora, i do tego ma wadę serca. Oby nie zginęła... ona ma coś w sobie czego chce Black...
Ja: Co ma..?
On: Nie wiem... może coś jest w jej krwi... albo coś wie... albo chip... Jakieś ukryte dane... Ciekawe nie?
Ja: Taak.... ciekawe... ale dla niej chyba mniej. Jeśli ma wadę serca potrzebuje NATYCHMIAST leków.
On: Bo...?
Ja: Bo stracicie dane...
Użytkownik: Alex opuścił rozmowę....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz