środa, 31 lipca 2013

IV ~.Obserwator.

Kolejna rzeź. Ojciec musiał pojechać sprawdzić co się stało. Mama ze zmartwioną miną siedziała przy stole w kuchni, a ja beznamiętnie patrzyłam się w okno. Pewnie ten gang znów zaatakował. Czym oni się kierują? Jaki mają cel? Mordują dla zabawy? To bezcelowe. Przejechałam palcem po ekranie tableta odblokowując go. Przeglądałam aplikacje myślałam nad motywem działań gangu. Drzwi się lekko uchyliły i w progu pojawiła się mama. Jak zwykle uśmiechała się ciepło.
-Lepiej wyglądasz bez tych wszystkich kolczyków i makijażu.
-Nie... Wtedy jestem zwyczajna. Niczym się nie różnię od innych ludzi... -Westchnęłam ciężko-chyba tata wrócił...
Pokazałam palcem na czarny samochód wjeżdżający na podwórko. Mama skinęła głową i bez słowa wyszła z pokoju zostawiając mnie samą.
Cicho wymknęłam się z pokoju i przyczaiłam się przy ścianie w połowie schodów.
-... Ten gang... -zaczął ojciec siadając na kanapie - Cholerne skurwiele!
Nerwy mu puściły... który to już raz?
-Kochanie... spokojnie. Alisa jeszcze nie śpi...
-Znów zaatakowali..-powiedział już cichszym głosem- Nie wiem jaki mieli cel. Strażnicy nawet nie zdążyli zareagować. Zabijają dla zabawy...? Szczeniaki...
-Martwię się o Alisę... Może... może się przeprowadzić?
-Co?! Nie nie nie... będziemy żyć normalnie! Te szczeniaki nie namieszają w naszym życiu... obiecuję... -Przytulił ją, a ja ponownie zniknęłam w zakamarkach mojego pokoju.
Kolejny dzień, tak samo nudny i monotonny jak każdy inny. Zimny wiatr sprzedał mi plaskacza gdy tylko wyszłam z domu i skierowałam się w stronę szkoły. Przez całą drogę towarzyszyło mi dziwne uczucie. Ktoś na mnie patrzył. Zaczęłam iść szybciej, nie minęła chwila a zaczęłam biec. Nie przebiegłam paru metrów a dostałam zadyszki. Jak byłam mała miałam Astmę. Nie chcę żeby to wróciło. Zatrzymałam się i opierając o budynek łapałam oddech. Ponownie ruszyłam przed siebie. Przez wszystkie lekcje miałam wrażenie, że ktoś na mnie czeka przed szkołą. Ostatni dzwonek...


~Alisa~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz