Leżałam na łóżku z laptopem na kolanach podziwiając coraz to dziwniejsze wpisy na forum. Paru hejterów, gdzieś tam jakieś dziecko z niewyparzoną mordą, kilku znawców świata. Bezradnie przewróciłam oczami i zamknęłam laptopa odkładając go na podłogę. Wstałam z łóżka i podchodząc do tablicy korkowej niechętnie spojrzałam w lustro. Niebieskie oczy z ciemnym makijażem, usta pociągnięte błyszczykiem, kolczyk na języku, wardze, w nosie, brwi oraz po trzy kolczyki w uchu. Byłam zawodem rodziców i workiem treningowym w szkole. Westchnęłam ciężko spoglądając na czarne włosy z niebieskimi końcówkami.
-Są jak Indiana Jones... ciągnie je w cztery strony świata... -zaśmiałam się sięgając po szczotkę.
Zarzuciłam torbę na ramię i zbiegłam po schodach do kuchni.
-A ty znów wyglądasz jak Emo... Zmyj to i zacznij zachowywać się jak dorosła... -ojciec, wielka szycha FBI, popatrzył na mnie krzywo jedząc kolejną kanapkę.
-Mam 16 lat... nie jestem dorosła.. -odgryzłam się biorąc jabłko z kosza na owoce. -Poza tym... zajmij się lepiej tym gangiem... jak im tam... -pstrykając palcami starałam przypomnieć sobie ich nazwę.
-...Gang czarnego orła... -wtrąciła się mama -Nie martw się tata się nimi zajmie...
-Ale ja...
-Idź już bo się spóźnisz... -przerwała mi w połowie zdania i ponownie zagłębiła się w lekturze swojej książki. Wyszłam z domu i mijając kolejne nic nie różniące się domy powoli zmierzałam w kierunku szkoły. Deszcz stukał o chodnik i szyby mijających mnie samochodów. Przeszłam przez bramy szkoły. Koszmar czas zacząć..
Lekcja pierwsza: Polski. Wykład na temat mojego wyglądu. Patrzyłam beznamiętnie na nieruszające się wskazówki zegara. Dzwonek. Wybiegłam z klasy kierując się do toalet na trzecim piętrze. Nikt tam nigdy nie siedzi. Wskoczyłam na parapet i odpalając rocka w słuchawkach, modliłam się o jak najszybsze zakończenie dzisiejszych lekcji...
~Alisa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz