środa, 7 maja 2014

Postrzelony Psychopata

To była tylko chwila, chwila zamyślenia, a potem był tylko ból i rozpacz. Gdy skończył się ostatni magazynek zaczęłam powoli kierować się do wyjścia. Wiedziałam że orły uciekły, już dawno. Byłam prawie poza ich terytorium gdyby nie snajper. Głupia ja, nie zauważyłam go... Teraz nedznie leżę w kałurzy krwi starając doczołgać się do mojej "kwatery".
Żałosne ze mnie stworzenie, takie słabe i nędzne... I co teraz wielki Alex zrobisz hm? Twoje życie zakończył jakiś snajper z kartonowców ... Gorszej śmierci chyba nie ma... Poza śmiercią pod kołami małego, różowego rowerka...
Zaczynały pojawiać się czarne plamy, a po chwili widziałam podwójnie... Ciemność...

~Alex~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz